M-346

O pierwszych lotach M-346, o przesiadce z leciwych Iskier na nowoczesne Mastery i o nadziejach, że będzie ich więcej niż osiem opowiedzieli dziennikarkom "Polski Zbrojnej" oficerowie z 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Zachęcamy do obejrzenia filmu, zawierającego także efektowne ujęcia maszyn na i nad dęblińskim lotniskiem.

Bielik na dęblińskim lotnisku
 

Filmowy reportaż jest uzupełnieniem artykułu, opublikowanego w witrynie internetowej dziennika. Autorkami obu materiałów są Magdalena Kowalska-Sendek i Ewa Korsak, zdjęcia są dziełem Michała Niwicza.

O zadaniach, jakie będą wypełniać samoloty M-346 opowiada dowódca 41. BLS płk pil. Artur Kałko. Jak podkreśla, maszyny dają możliwość szkolenia  i doskonalenia umiejętności pilotów latających samolotami F-16 lub jakimikolwiek, jakie polskie siły zbrojne będą miały w przyszłości.

Z kolei szef szkolenia 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego płk pil. Konrad Madej zauważa, że sam samolot M-346 nie będzie wykorzystywany do szkolenia w ścisłym tego słowa znaczeniu. - Jest elementem systemu, w skład którego wchodzi szereg symulatorów. Na samym końcu mamy wykonywanie lotów na M-346. Samolot tak naprawdę służy do zweryfikowania umiejętności, które pilot nabywa podczas wykonywania misji na symulatorach.

Jak dowiedziały się dziennikarki, obecnie na samolotach M-346 latać będą instruktorzy, którzy przeszli szkolenie we Włoszech. Mają teraz przejść trening doskonalący i ocenić, jak sprawdzi się przygotowany wcześniej program szkolenia lotniczego. Pierwsi podchorążowie Szkoły Orląt wsiądą do Masterów w 2019 roku. Przyszli piloci F-16 nie będą musieli być wysyłani na kosztowne szkolenie do USA.

Dowódca 4. Skrzydła płk pil. Wojciech Pikuła podkreśla, że ważnym aspektem nowego systemu szkolenia jest właśnie obniżenie kosztów, przy jednoczesnym podwyższeniu jego poziomu. - Szkolenie symulatorowe  bardzo istotnym stopniu podnosi poziom szkolenia lotniczego - zauważa płk Pikuła.

Zapraszamy do obejrzenia filmu:

Z Iskier na Mastery