M-346

- Jeśli chodzi o pilotów samolotów naddźwiękowych to po pełnym wdrożeniu samolotów M-346 "Bielik" sytuacja będzie najlepsza w okresie powojennym – stwierdza gen. bryg. rez. pilot Jan Rajchel, były komendant-rektor Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Rozmowę z generałem opublikował serwis Defence24.pl w swojej stałej rubryce video „Skaner”.

Foto: gen. bryg. rez. pil. Jan Rajchel
 

Były komendant WSOSP chwali ujawnioną już decyzję Ministerstwa Obrony Narodowej o zakupie kolejnych maszyn M-346. - Cztery maszyny zapisane w opcji tego kontraktu, i kolejne cztery to by było minimum tego, co jest potrzebne do szkolenia naszych podchorążych na nasze potrzeby. Myślę, że ta jedna w pełni wyposażona eskadra to jest minimum tego, co powinno znajdować się na wyposażeniu 41. Bazy w Dęblinie, aby można było bez obaw patrzeć w przyszłość co do szkolenia polskich pilotów – stwierdza gen. Rajchel.

Generał zwraca uwagę, że samoloty muszą zapewnić nie tylko wystarczającą liczbę godzin lotów dla kandydatów na pilotów, ale także służyć kilkunastu instruktorom, aby mogli wykonywać swoje loty i być stale przygotowanymi do prowadzenia szkolenia. Jego zdaniem potrzebnych w związku z tym jest 16 do 18 maszyn szkolnych. - Osiem samolotów to jest nieporozumienie, jeżeli mówimy o płynnym szkoleniu grupy 10 do 15 kandydatów na pilotów samolotów odrzutowych – stwierdza.

Rozmowę z  gen. bryg. rez. pil. Janem Rajchelem prowadził dziennikarz Defence24.pl Juliusz Sabak. Zapraszamy do obejrzenia filmu:

„Mastery to spóźniona, ale wielka szansa dla Dęblina”