- Ogromną zaletą Bielika i korzyścią dla Polski jest samowystarczalność w zakresie szkolenia na samoloty odrzutowe. Niewiele krajów na świecie posiada możliwość przygotowania przyszłych pilotów samolotów bojowych od podstaw do pełnego wyszkolenia w ramach własnych sił i środków – mówi dowódca użytkującego te maszyny 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego, gen. bryg. pilot Wojciech Pikuła. Wywiad przeprowadził Tomasz Białoszewski.

 

 

⏺ Tomasz Białoszewski: - Panie Generale, proszę przede wszystkim przyjąć serdeczne gratulacje z okazji niedawnego awansu na stopień generała. Życzę  Panu w imieniu własnym i wszystkich odwiedzających naszą stronę, wielu lotniczych i osobistych sukcesów!

gen bryg. pil. Wojciech Pikuła: Dziękuję bardzo, ale proszę pamiętać, że jest to zasługa zarówno ciężkiej pracy moich podwładnych, jak i docenienia tych wysiłków i starań przez moich przełożonych.

⏺ Swoje szkolenie na M-346 Bielik zakończyła pierwsza grupa podchorążych ze Szkoły Orląt. Jak Pan ocenia jego przebieg i wyniki? Jakie były podstawowe parametry tego szkolenia?

Zgadza się. Rok 2019 był przełomowy w szkoleniu polskich pilotów wojskowych: w połowie kwietnia ubiegłego roku, pierwsi podchorążowie zasiedli za sterami nowych samolotów szkolno-treningowych M-346 Bielik, które są istotną częścią nowego systemu szkolenia. Grupa pierwszych w historii podchorążych, zdobywających umiejętności pilotowania Bielika liczyła 4 osoby.

Pierwsze loty podchorążych 'Szkoły Orląt' na M-346 Bielik :: 16 kwietnia 2019 r. Pierwsze loty podchorążych 'Szkoły Orląt' na M-346 Bielik :: 16 kwietnia 2019 r. Pierwsze loty podchorążych 'Szkoły Orląt' na M-346 Bielik :: 16 kwietnia 2019 r.

Podczas szkolenia naziemnego, które rozpoczęli w połowie marca 2019 roku, zadaniem ich było przyswojenie całej specyfiki samolotu M-346, m.in. jego możliwości, procedur wykonywania lotów oraz uwarunkowań komunikacji radiowej. Zapoznali się również z charakterystyką meteorologiczną lotniska.

Bardzo ważnym elementem programu było szkolenie w Ośrodku Szkolenia Symulatorowego 41. BLSz. Dzięki nowoczesnym symulatorom samolotu M-346, podchorążowie regularnie ćwiczyli wszystkie czynności związane z lotem. Szczególnie pomocnym w przygotowaniu podchorążych do lotów był symulator sytuacji awaryjnych EPT (Emergency Procedure Trainer). Pozwolił on przećwiczyć przyszłym lotnikom zachowanie w sytuacjach nagłych. Natomiast zadaniem kompleksowego symulatora lotu FMS (Full Mission Simulator) i symulatora zadań częściowych FTD (Flight Training Device) było przygotowanie do wykonywania różnego rodzaju misji powietrznych. System symulacji taktycznej ETTS (Embedded Tactical Training System) pozwolił łączyć trenujących w nich pilotów w ramach jednej, wspólnej misji lub walki powietrznej, symulując uzbrojenie oraz zagrożenia z powietrza.

Reportaż z cyklu „Zawód żołnierz” 

Podczas szkolenia praktycznego podchorążowie zapoznawali się z podstawami nowoczesnej taktyki, wykorzystaniem nowego uzbrojenia, w tym kierowanego. Nauczyli się działać w skomplikowanym środowisku bojowym, gdzie musieli przyswoić umiejętność zarządzania informacją.
Przez cały okres szkolenia w 4. Skrzydle młodzi piloci zdobywali i utrwalali umiejętności pilotowania samolotu odrzutowego w lotach z widocznością (VFR) oraz wykonywania lotów wyłącznie według wskazań przyrządów (IFR). Przede wszystkim jednak szkolili się w wykonywaniu lotów taktycznych air-to-air oraz air-to-ground.

Praktyczne szkolenie pierwszej grupy studentów na Bielikach zakończyło się w listopadzie ubiegłego roku, a 6 grudnia odbyła się promocja czterech pierwszych podchorążych Lotniczej Akademii Wojskowej, którzy szlify oficerskie zdobywali w trakcie szkolenia na maszynach M-346 Bielik.

Vlog Zalatani - Praktyki Lotnicze cz. 2 

⏺ Jak dziś wygląda baza szkoleniowa 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego jeśli chodzi o system AJT? Co się na nią składa? Jak funkcjonuje infrastruktura symulatorowa i szkoleniowa dla M-346?

Dęblińskie lotnisko wyposażane jest zgodnie z wymaganiami nowego systemu. Działa zbudowany od podstaw, nowoczesny, czterokondygnacyjny port lotniczy z wieżą kontroli lotów. Obok niego wybudowana została strażnica lotniskowej straży pożarnej wyposażona w nowe wozy bojowe. Na lotnisku zostały wyremontowane też drogi kołowania, nawierzchnie postojowe oraz droga startowa, wybudowano także hangar paliwowy, spadochroniarnię, nowy domek pilota oraz domek technika.

Domek pilota w 4. SLSzDomek pilota w 4. SLSz Domek pilota w 4. SLSzDomek pilota w 4. SLSz Domek pilota w 4. SLSzDomek pilota w 4. SLSz

Inwestycje ta były efektem dostosowania infrastruktury 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego do wymagań systemu szkolenia zaawansowanego AJT. Wszystkie obiekty są bardzo nowoczesne. Korzysta z nich zarówno personel eskadr lotniczych, jak i służb organizacji lotów. Zostały one wyposażone w informatyczne systemy planowania i analizy misji.

Jednym z istotnych elementów infrastruktury wybudowanym na potrzeby systemu AJT jest nowoczesne centrum symulatorowe, oddane do użytku w 2015 r., w którym zainstalowano pierwszy wykorzystywany do szkolenia symulator samolotu M-28B/PT Bryza w wersjach Glass Cockpit i analogowej. Znajdują się tam również symulatory szkolenia zawansowanego M-346 (EPT, FMS, FTD, SBT) oraz symulator  śmigłowca SW-4 Puszczyk.

Wojciech Pikuła - jeszcze jako pułkownik - zapoznaje się z symulatorami w czasie prezentacji we Włoszech::październik 2016 r.

⏺ Czy Pana zdaniem aktualne wyposażenie tej bazy zaspakaja potrzeby szkoleniowe, czy też przydałoby się ją uzupełnić o kolejne elementy? Jeśli tak, to o jakie?

W związku z przyszłą realizacją dostawy Bielików, planowana jest budowa kolejnych czterech hangarów postojowych typu lekkiego, które będą wyposażane w odpowiednie instalacje.

Jednakże, najistotniejszą zmianą, którą chwalą sobie zarówno instruktorzy, jak i sami podchorążowie, jest nowy symulator SBT (Simulated Base Training). Został on wyprodukowany przez firmę Leonardo i dostarczony do Dęblina pod koniec zeszłego roku.

Jest to urządzenie wyposażone w drążek sterowniczy, dźwignię sterowania silnikami, tak jak w kabinie M-346, oraz ogromny ekran dotykowy. Za pomocą SBT piloci mogą ćwiczyć wszystkie procedury lotu, tzn. uruchomienie systemów samolotu oraz wszystkie normalne i awaryjne sytuacje w powietrzu, a także posługiwanie się wyposażeniem nawigacyjnym i bojowym. Trenować można pod nadzorem instruktora, lub wirtualnego nauczyciela. Do dyspozycji podchorążych jest siedem stanowisk. SBT wykorzystywany jest także do prowadzenia wykładów.

⏺ Jak wygląda dziś kwestia uzupełniania floty polskich samolotów M-346? Kiedy możemy się spodziewać kolejnych egzemplarzy? Czy będą one różnić się od już posiadanych?

Zgodnie z zapisami umowy na zakup nowych samolotów szkolno-treningowych dla polskich sił powietrznych, do końca tego roku w 4. Skrzydle Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie powinny wylądować cztery kolejne samoloty M-346 Bielik. Dwa lata później flota zostanie uzupełniona o następne cztery maszyny.

Decyzja ta sprawia, że 4. Skrzydło Lotnictwa Szkolnego do końca 2022 roku będzie posiadać na swoim wyposażeniu 16 samolotów M-346. Oprócz dostaw kolejnych czterech samolotów M-346, firma Leonardo dostarczy do 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego dodatkowe elementy wchodzące w skład pakietu logistycznego.

Nowy M-346 na lotnisku Varese w październiku 2019 - fot. Fabrizio Capenti

⏺ Jak szybko po przylocie nowe samoloty wejdą w szkoleniowy grafik? Czy równolegle, już dziś, przygotowywana jest dla nich baza?

Nowe cztery samoloty, które są spodziewane na koniec tego roku, wejdą do szkolenia lotniczego od razu po procesie zdawczo-odbiorczym, czyli po wykonaniu lotów próbnych i ich zarejestrowaniu. Nasza baza jest wystarczająco przygotowana na przyjęcie tych maszyn. Mogę jedynie dodać, że powstaną cztery dodatkowe hangary typu lekkiego, przeznaczone dla tych samolotów.

⏺ Czy dziś w Dęblinie jest wystarczająca liczba instruktorów na samoloty M-346? Jak wygląda ich obciążenie zadaniami? Czy równolegle szkolimy także kolejnych instruktorów na Bieliki?

W kontekście liczby podchorążych, których liczba będzie z roku na rok wzrastać, oraz w sytuacji kiedy spodziewamy się nowych samolotów M-346, jednocześnie szkolimy kolejnych instruktorów Bielików. Aktualnie przeszkalanych jest trzech takich pilotów.

Dodatkowo, w tym roku rozpoczynamy kurs teoretyczny dla młodych lotników, którzy kończą wykonywanie lotów na samolotach TS-11 Iskra, z założeniem wyszkolenia ich na instruktorów Bielików. Ze względu na zwiększającą się flotę nowych samolotów, takie szkolenia nowych instruktorów będą procesem ciągłym.

⏺ Czy wzrosło zainteresowanie szkoleniem na tych samolotach ze strony słuchaczy szkoły? Jaki tu jest oceniany przez Pana potencjał 4. SLSz i jakie są w tym zakresie perspektywiczne plany?

Trudno mi jest powiedzieć, że zainteresowanie kierunkiem „pilot samolotu odrzutowego” w ostatnim czasie wzrosło. To zainteresowanie od lat jest bardzo duże. Myślę jednak, że motywem dla wielu chętnych na szkolenie w tym kierunku jest wprowadzenie systemu AJT, który jest jednym z najnowocześniejszych systemów szkolenia zaawansowanego, zarówno w Europie, jak i na świecie.

⏺ Jak dziś ocenia Pan sam samolot M-346 w wersji szkolnej posiadanej przez Polskę? Czy pana zdaniem wskazane byłyby jego modyfikacje, a jeśli tak, to w jakich aspektach?

W mojej ocenie w tej chwili nie ma potrzeby modyfikacji tego samolotu. Bielik spełnia wszystkie wymogi, jakie były założeniem kontraktu przy zakupie całego systemu szkolenia zaawansowanego. Pierwsze wnioski, jakie wyciągamy ze szkolenia podchorążych nie wskazują potrzeb modyfikacji tej wersji M-346. Zakładam również, że w perspektywie kilku lat, gdy zaczniemy przygotowywać młodych pilotów do przeszkolenia na nowych samolotach F-35, te modyfikacje też nie będą konieczne.

⏺ Czy rozważana jest kwestia zakupu przez Polskę wersji uzbrojonych samolotu M-346 jako pewne uzupełnienie potencjału Sił Powietrznych w obliczu luki powstającej po kończących swą służbę Su-22 i MiG-29? Czy w Pana opinii w samolotach M-346 jest potencjał rozwojowy?

Odpowiedź na to pytanie nie leży w zakresie moich kompetencji.

Wyposażenie M-346FA

⏺ Czy w Pana opinii, gdyby taka bojowa wersja była brana pod uwagę, to aktualnie realizowany system szkolenia AJT w pełni może przygotować pilotów do takich, już stricte bojowych działań?

Tak, myślę, że system szkolenia zaawansowanego oparty na samolocie M-346 w pełni przygotowałby młodych pilotów do realizacji zadań zastosowania bojowego, zarówno w aspekcie szkolenia air-to-air, air-to-ground, jak i w formacjach bojowych. Jestem przekonany, że ten system spełniłby warunki wymagane do takiego rodzaju szkolenia.

⏺ Na ile włoski system szkolenia zakupiony przez Polskę wraz z samolotami Master sprawdza się w naszych warunkach? Czy wymagał głębokich adaptacji i modyfikacji? Jak funkcjonuje dziś? Jak Pan go ocenia z perspektywy czasu jako główny użytkownik? Czy jego aplikacja z punktu widzenia ekonomii i szkolenia lotniczego była zasadna?

Zintegrowany System Szkolenia Zaawansowanego AJT (Advanced Jet Trainer) jest to bardzo nowoczesny system, wymagający ciągłego nadzoru, kontroli oraz serwisowania. Sprawdza się dobrze w naszych warunkach, zarówno klimatycznych, jak i infrastrukturalnych. Nie są one bardzo odbiegające od innych krajów, gdzie ten samolot jest eksploatowany.

Cała infrastruktura 41. BLSz, zarówno hangary techniczne, hangary typu lekkiego, domek pilota, systemy planowania misji, debriefingu oraz pozostałe udogodnienia stworzone dla systemu, funkcjonują poprawnie i są zgodne z wymogami tego systemu, który eksploatujemy już od kilku lat w Dęblinie.

⏺ Jak dziś ocenia Pan sam samolot M-346 w wersji szkolnej, posiadanej przez Polskę? Czy pana zdaniem wskazane byłyby jego modyfikacje, a jeśli tak, to w jakich aspektach?

Chciałbym podkreślić, że głównym założeniem systemu AJT jest wyszkolenie przyszłych pilotów samolotów odrzutowych. M-346 został wprowadzony do systemu szkolenia w polskich siłach powietrznych aby zastąpić wysłużone TS-11 Iskra, które w tym roku zakończyły swoje zadania szkoleniowe. 

Moim zdaniem, ogromną zaletą Bielika i korzyścią dla Polski jest samowystarczalność w zakresie szkolenia na samoloty odrzutowe. Niewiele krajów na świecie posiada możliwość przygotowania przyszłych pilotów samolotów bojowych, od podstaw do pełnego wyszkolenia, w ramach własnych sił i środków. Dzięki temu, jesteśmy w stanie zamknąć cały cykl szkoleniowy i stworzyć dogodne warunki dla młodego pilota do rozpoczęcia służby w eskadrze bojowej.

⏺ Jak wygląda kwestia bieżącej obsługi samolotów? Na ile jesteśmy już w tej kwestii samodzielni?

Nasz personel techniczny jest przygotowany do wykonywania obsług bieżących, obsług na poziomie „0” i poziomie „1”.

⏺ Czy jest zainteresowanie podjęciem w Polsce szkolenia swoich pilotów przez siły powietrzne innych państw? Co Pan sądzi o realizacji takiej możliwości i perspektywie tej formy rozwoju?

Owszem, występuje zainteresowanie sił powietrznych innych państw systemem szkolenia lotniczego w Polsce na kierunku pilot samolotu odrzutowego, zarówno w kontekście samolotów PZL-130 Orlik, jak i M-346 Bielik. Myślę, że w perspektywie kilkuletniej będziemy musieli wziąć pod uwagę liczbę polskich podchorążych przewidzianych do szkolenia na tych statkach powietrznych, oraz dokonać kalkulacji możliwości szkoleniowych dla  pilotów zagranicznych.

Natomiast chciałbym podkreślić, że priorytetem zawsze będzie szkolenie pilotów Sił Powietrznych RP, z uwzględnieniem przyszłego szkolenia naszych podchorążych na samoloty piątej generacji, czyli F-35.

⏺ Panie Generale, jak wygląda dziś szkolenie lotnicze w obliczu walki z pandemią Covid-19? Czy potrzeba dodatkowej ochrony zdrowia pilotów i obsługi znacząco wpłynął na zmiany w systemie i rytmie szkolenia na samolotach M-346 Bielik?

Sytuacja epidemiczna w Polsce wywarła znaczący wpływ na funkcjonowanie i szkolenie we wszystkich jednostkach lotniczych w każdym zakresie działalności. Jeśli chodzi o personel latający, techniczny oraz przygotowanie samolotów do lotu, wdrożyliśmy i przestrzegamy wszystkich zasad wprowadzonych zarówno przez Głównego Inspektora Sanitarnego WP, jak i przez Dowódcę Generalnego RSZ. Polegają one przede wszystkim na dezynfekcji statków powietrznych między lotami, jak również przygotowaniu i zachowaniu zasad higieny przez personel latający.

Wypracowaliśmy również dodatkowe rozwiązania. Już w połowie marca podchorążowie zostali skoszarowani i otrzymali zakaz opuszczania terenu jednostki. Ograniczyliśmy także liczbę instruktorów biorących udział w szkoleniu lotniczym. W szczytowym okresie epidemii ten personel również został skoszarowany i nie kontaktował się z ludźmi z zewnątrz.

Dzięki przestrzeganiu tych zasad, zarówno w Dęblinie, jak i w Radomiu realizujemy szkolenie lotnicze bez opóźnień. Chcę przy tym zaznaczyć, że pomimo zniesienia części restrykcji w kraju, wszystkie wprowadzone zasady, oprócz skoszarowania kadry instruktorskiej i podchorążych, wciąż obowiązują. Mamy świadomość, że zagrożenie ciągle istnieje, dlatego poważnie podchodzimy do obostrzeń pozwalających walczyć oraz właściwie funkcjonować w warunkach stanu epidemii.

⏺ Czego życzyć zarówno Panu, jak i personelowi 4. SLSz w obliczu aktualnej epidemii, poza oczywistymi życzeniami przetrwania tego stanu w pełnym zdrowiu?

Poza oczywistymi życzeniami zdrowia, życzyłbym sobie i moim podwładnym wytrwałości, empatii, zrozumienia oraz wspierania się w tym trudnym dla nas wszystkich czasie.

⏺ To tego właśnie Panu i wszystkim Pańskim podwładnym życzę! Dziękuję za tę rozmowę Panie Generale!

Ja także bardzo dziękuję!