– Jestem jednym z pilotów, którzy chwytając za stery M-346 tworzą historię polskiego lotnictwa szkolnego – mówi o sobie por. pil. Maciej Grzywa z 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w wywiadzie dla portalu Polska-Zbrojna.pl. Porucznik Grzywa znalazł się w grupie oficerów, którzy aktualnie przechodzą odpowiednie szkolenie, by stać się instruktorami na Bielikach.

 

O szkoleniu grupy trzech takich oficerów mówił dowódca 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego, gen. bryg. pilot Wojciech Pikuła w wywiadzie udzielonym Tomaszowi Białoszewskiemu.

Por. pil. Maciej Grzywa ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych (obecnie Lotnicza Akademia Wojskowa) w n2017 roku, przechodząc zwykłe wtedy szkolenie na PZL-130 Orlik i TS-11 Iskra. Po zakończeniu studiów doskonalił swe umiejętności pilotując Iskry, a potem przez pół roku szkolił się na T-38 Talon w USA. Na koniec trafił do niewielkiej grupy oficerów, którzy mają zdobyć kwalifikacje instruktorów M-346. W powietrzu spędził dotąd ponad 800 godzin, z czego ok. 150 za sterami Bielików.

Pytany o pierwsze loty Bielikiem por. Grzywa mówi o natłoku informacji, jaki zaskoczył go w kabinie tej maszyny. - To jest właśnie największa trudność w pilotowaniu M-346: trzeba umieć w krótkim czasie przetworzyć informacje, które dostarcza nam samolot i oddzielić te kluczowe od tych mniej ważnych – zauważa.

Jego zdaniem, dopiero gdy pilot opanuje wszystkie procedury, to zaczyna odczuwać przyjemność z latania. - Bielik porusza się płynnie w powietrzu, jest zwinny, szybki, ma ogromne przyspieszenie. Każdy lot jest jak pięknie opowiedziana historia – podkreśla.

Dobrze pamięta wrażenie, jakie zrobił na nim jeden z pierwszych agresywnych manewrów Bielikiem. - Zaraz po starcie wznosiłem się pod kątem 35 stopni. To było ekstra! Nigdy wcześniej nie robiłem czegoś takiego – wspomina oficer, który wcześniej pilotował PZL-130 Orlik, TS-11 Iskra i T-38 Talon.

Cały wywiad można znaleźć na portalu Polska-Zbrojna.pl i w naszym przeglądzie mediów.