M-346

W połowie kwietnia spodziewane są pierwsze loty podchorążych Szkoły Orląt na maszynach M-346 Bielik – donosi dziennik „Polska Zbrojna”. Do pierwszego takiego szkolenia wyselekcjonowano grupę czterech podchorążych.

Podchorążowie w czasie szkolenia naziemnego - fot. Piotr Raszewski / Polska Zbrojna
 

Wyboru dokonano na podstawie specjalnego rankingu. – Został on opracowany po szkoleniu na samolocie PZL-130 Orlik. Analizowaliśmy m. in. jak podchorążowie radzą sobie w powietrzu, ich stan zdrowia, a nawet zdolności językowe. Na tej podstawie wybraliśmy tych najbardziej rokujących, wobec których prawdopodobieństwo ukończenia szkolenia na M-346 jest bardzo duże – mówi „PZ” płk pil. dr Konrad Madej, szef szkolenia 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego.

Sami podchorążowie podkreślają natomiast, że okres przygotowań to dla nich czas szczególnie intensywnej nauki. – Sama instrukcja obsługi samolotu, którą musimy przyswoić, ma 900 stron. Do tej pory lataliśmy na samolotach z przyrządami analogowymi, a teraz mamy przyrządy cyfrowe. To jest dla nas ogromny przeskok – mówi gazecie st. kpr. pchor. Andrzej Milke.

Z kolei sierż. pchor. Jędrzej Kmak dodaje: – Na naukę poświęcamy sporo czasu. Mamy około siedmiu godzin dziennie zajęć, a później przygotowujemy się jeszcze indywidualnie. Musimy przecież nauczyć się, jak korzystać z wszystkich systemów i elektroniki – opowiada.

O szczegółach szkolenia przeczytać można na stronie internetowej „Polski Zbrojnej”, oraz w naszym przeglądzie prasy.